- Robi wrażenie. - uśmiechnąłem się szeroko, rozglądając się z ciekawością po pokoju - Ogólnie ten budynek jest, jakby nie patrzeć, niesamowity. Pięknie się prezentuje. Moja siostra uwielbia takie miejsca, spodobało się jej od pierwszego wejrzenia.
- A więc masz siostrę? - dopytała dziewczyna, wchodząc wgłąb pokoju. Pomaszerowałem powoli za nią, mając w zamiarze zostawienie walizki przy łóżku.
- Mhm... Nawet cztery. - odparłem wesoło - Trzy z nich już tutaj są od iluś lat, a z Mileną przyjechałem dzisiaj. Może znasz któreś z nich? W każdym razie możemy kiedyś wszyscy się spotkać, może coś z tego wyjdzie.
- Jasne. - odparła z uśmiechem.
- No dobra... - ciągnąłem, biorąc głęboki oddech - ... to gdzie teraz pójdziemy? Skoro odłożyłem już torbę, zostawię ją tutaj; nie ma sensu się teraz rozpakowywać, tym bardziej, że straciłbym towarzystwo tak sympatycznej dziewczyny. - zasugerowałem subtelnie, patrząc na nią radośnie.
- Może... stajnie? - zaproponowała, ignorując mój komplement.
- Stajnie? Ach, zapomniałem, macie konie. - zreflektowałem się - Jeździłem kiedyś konno. Nie jestem w tym najlepszy, ale zawsze coś. Możemy tam pójść.
Wyszliśmy z pokoju, a ja zamknąłem drzwi na klucz, po czym schowałem go do kieszeni mej ulubionej bluzy. Skierowaliśmy się w tamtą stronę, z której to przyszliśmy do mej sypialni, by wkrótce trafić z powrotem do głównego holu, a chwilę potem na zewnątrz. Podążyliśmy żwawym krokiem do kompleksu drewnianych, uroczych stajni, a i z daleka już było słychać rżenie i parskanie koni.
- Wypożyczają tutaj konie, czy trzeba mieć własnego? - zapytałem, wchodząc do środka i głaszcząc po pysku pierwszego napotkanego zwierzaka.
- Możesz jeździć na jednym ze szkółkowych. - oznajmiła dziewczyna, idąc za mną.
- To super. - odetchnąłem z ulgą - Nie mam swego konia, chociaż kiedyś chciałem mieć. Niemniej przydałoby się przypomnieć trochę ten sport. A ty jeździsz konno, czy raczej nie? - spytałem.
June? :v
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz