Akademia Diamentowych, jak zwana jest przez zwykłych śmiertelników, położona jest w odosobnieniu. Od najbliższej cywilizacji dzieli ją trzydzieści kilometrów.
Położona jest na równinnym terenie, bogatym w lasy i zbiorniki wodne.
W skrzydle wschodnim, na parterze, mieści się stołówka i biblioteka. Na wyższych piętrach znajdują się klasy, hale sportowe i balowe, poradnia psychologiczna z gabinetem lekarskim, a na samej górze kwatery nauczycieli.
W skrzydle zachodnim znajduje się nasz internat i pokój wspólny.

Nasza akademia jest ogromna, nie sposób zliczyć liczby pomieszczeń, a niekiedy wciąż są odkrywane nowe. Studentów tak niewielu, a pokoje tak liczne...

Biblioteka jest ogromna, wielopiętrowa. Jest tam wiele zakamarków i ukrytych przejść, doskonałe miejsce na wyciszenie i odcięcie się od świata...

Naszą akademię otaczają przepiękne ogrody, w których jednak łatwo się zgubić...


Korytarze i sale są mroczne, bogato zdobione i wiekowe. Nie każdemu przypada do gustu wystrój wnętrz naszego ośrodka.


Każdy z nas posiada swój pokój, który oprócz sypialni posiada łazienkę i kuchnię, ponieważ nie każdemu odpowiada korzystanie ze stołówki. Kwatery są urządzone w trochę mniej surowym stylu, ale równie bogato.

Sala balowa, w której odbywają się wszystkie imprezy i większe uroczystości, w tym ceremonia.

Jedynym nowoczesnym elementem jest niedawno wybudowany basen.

Nasza edukacja obejmuje także, dla chętnych, jazdę konną. Stajnia posiada najwspanialsze konie czystej krwi arabskiej w kraju.

Nieopodal stadniny znajduje się sad, w którym rosną owoce. Jest on ogrodzony, wejście do niego jest wzbronione. Dlaczego? Pewnego dnia studenci urządzili sobie tam piknik, pewien chłopak wpadł do studni z niewyjaśnionych przyczyn - jego ciała nie odnaleziono.


Kierując się na północ od akademii, po przejściu przez sad, natrafić można na las. Nie jest to jednak pod żadnym pozorem przyjemne miejsce, niewielu śmiałków zdecyduje się do niego wchodzić, a jeszcze mniejsza ilość odkrywa jego piękno i tajemnice.


Idąc jeszcze dalej, odnaleźć można w środku lasu ruiny innego budynku...nikt jednak nie wie, co tu kiedyś było, a ciekawscy szybko przestają zadawać pytania...ciekawe dlaczego?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz