2017-03-18

Od Sony CD Matyldy

- Okej, Mati. Mam nadzieję, że nasz budzik już nie będzie cię niepokoił. A RACZEJ CZYJŚ BUDZIK! - odwróciłam się, patrząc wymownie na Maggie. Ta, nie podnosząc na mnie wzroku, pokazała mi środkowy palec i wróciła do przysypiania - Też cię kocham, Mag. Dobra, Marlena...
- Matylda...
- Tak, Matylda, chciałabyś może pójść ze mną po herbatę? - zaproponowałam - Chodzę po nią codziennie rano, a ten pierdzielec nie ruszy się z łóżka. - wskazałam głową na ukrytą pod kołdrą Maggie.
- No... okej. - dziewczyna uśmiechnęła się delikatnie, odgarniając swe fioletowe włosy - Tylko się ubiorę.
Wróciła do swojego pokoju, a ja zamknęłam drzwi swojego.
- Co jest z tobą nie tak? - jęknęła Mag głosem przytłumionym przez kołdrę.
- Co? - zmarszczyłam brwi, zaglądając do szafy.
- Co ty odpierdzielasz?
- Lel, jestem miła dla nowej. - wzruszyłam ramionami, wyciągając z głębi szafy szary t-shirt z nadrukiem The Last of Us - Pamiętaj, że to tylko ty w tym pokoju jesteś nieprzyjemną szmatą.
- Zamknij twarz. - burknęła, wychylając się zza brzegu łóżka - Jesteś porąbana.
Naciągnęłam na siebie jeszcze jasne, lekko starte dżinsy i czarną bluzę niewiadomej marki. Wzięłam moje klucze z szafki nocnej i, zabrzęczawszy nimi, wyszłam z pokoju. Czekałam tylko chwilkę, zanim wyszła Matylda, więc od razu ruszyłyśmy do stołówki.
Na miejscu miałam, jak zwykle, dylemat - którą herbatę wybrać? Miętową, zwykłą, zieloną, owocową? Ostatecznie zdecydowałam się na malinową z dużą ilością cukru, więc, zagotowawszy wodę, zalałam szklankę z torebką w środku. Posłodziłam napój i wzięłam kubek za ucho, by się nie poparzyć.
- Jeju. - mruknęłam, patrząc krytycznym wzrokiem na lekko wyszczerbioną szklankę - Będę musiała poprosić Maggie, by kupiła mi na następne urodziny jakiś ładny kubek. Mam dość już tych brzydkich, przezroczystych, pożyczonych ze stołówki. Ach, pozwól, że zostawię cię na chwilkę. - mówiąc to, odłożyłam kubek z powrotem na blat - Zanim herbata ostygnie, zdążę wyjść i zapalić papierosa. Chyba, że chcesz pójść na zewnątrz ze mną?

Matylda?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz