2017-03-12

Od Josha C.D. Camryn

Dziewczyna wróciła do szperania w torbie, a ja ją dziubałem palcem w bok.
- No weź... wystarczy małe "Dziękuję mój najwspanialszy wybawicielu" - śmiałem się. Camryn z trudem udawała, że moje dziubanie i słowa całkowicie jej nie obchodzą. - Zgodzę się tylko na zamianę wyrażenia najwspanialszy, co zostawiam twojej wyobraźni.
- Mógłbyś...
- Nie - odparłem. - Tak naprawdę nie chcesz, żebym się zamknął, bo będzie tutaj wybitnie nudno, ponieważ podświadomie zdajesz sobie sprawę z tego, że lepsze moje irytujące paplanie, niż śmierć z nudów.
- I uważasz, że znowu mnie ratujesz? - zdziwiła się.
- Ty to powiedziałaś, ale miło, że tak uważasz - wyszczerzyłem się.
- Jesteś skrajnie głupi, irytujący i egocentruczny - rzuciła mi w twarz poduszką.
- A ty jesteś męskim bokserem i ci tego nie wypominam - zgarnąłem z twarzy włosy, które na nią opadły. Kiedyś miałem nawet iść do fryzjera, ale się przyzwyczaiłem, więc odłożyłem to na nieokreśloną przyszłość. - Tak poza, to nie jestem jedyną irytującą osobą w tym pokoju.
- Naprawdę chcesz mnie obrazić w MOIM pokoju?
- Obrazić? Nie! Powiedzieć prawdę, z największą radością.
- Lubisz wkurzać innych, co?
- Owszem. To swoistego rodzaju moje hobby, jednak mało kto je rozumie.
- I sądzisz, że ja tak?
- Uparta, dumna i inteligentna dziewczyna z ciebie. Zrozumiesz.
- Mhm.
- To komplement z mojej strony - dziubnąłem ją.
- Dobrze wiedzieć.
- Proszę nie...
- Co? - wyprostowała się, skrzyżowała ramiona i spojrzała na mnie.
- Nie okaż się zwykłą dziewczyną, której nie można powiedzieć prawdy, bo się obrazi.
- Prawda nie zawsze...
- Jest miła? Dobrze o tym wiem. Naprawdę wolałabyś, żebym ci powiedział, że jesteś najsłodszą i najbardziej uroczą dziewczyną jaką spotkałem i żebym zapytał, czy bolało jak spadłaśz nieba?
- Tandeta - powiedzieliśmy na raz.
- Ale prawdziwa.
- Czy ty mnie właśnie podrywasz?
- Ja? Przecież nawet bym nie umiał. O co ty mnie oskarżasz? - westchnąła. - Camryn?
- Czego?
- A nic... równouprawnienie mamy - wyszczerzyłem się.
- Idiota.
- I blondyn, i co z tego? - zaśmiałem się.

Camryn?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz