2017-03-18

od Matyldy cd Sony

Dziewczyna była luźno ubrana. Ja założyłam błękitną koszulkę i złote balerinki , do tego spódniczkę. Doszłyśmy na stołówkę i Sonia wybierała herbatę, ja w tym czasie nalałam sobie wody i szybko nabrałam owsianki do miseczki.
-Będę musiała poprosić Maggie, by kupiła mi na następne urodziny jakiś ładny kubek. Mam dość już tych brzydkich, przezroczystych, pożyczonych ze stołówki. Ach, pozwól, że zostawię cię na chwilkę-Powiedziała stawiając kubek na blacie.
-Zanim herbata ostygnie, zdążę wyjść i zapalić papierosa. Chyba, że chcesz pójść na zewnątrz ze mną?- Zapytała spokojnie . O nie... paląca.. A taka piękna. Westchnęłam.
-Nie dziękuje usiade i na ciebie poczekam zaklepie nam dobry stolik -Obiecałam i postawiłam sobie jej herbatę na tacy i poszłam szukać obiecanego stoliku. Znalazłam jeden obok okna. Kiedy krótko włosa wróciła mocno było czuć że się natleniała.
-Uh.. -Skrzywiłam się odrobinę ale starałam się nie dać po sobie poznać jak bardzo zapach mi przeszkadza.
-Nie lubisz zapachu ?-Zapytała pijąc swój napój.
-Jakoś, nie dobrze  mi się zawsze robi- Przyznałam lekko się bojąc. No bo co jak stwierdzi że nie możemy się kolegować?
-Oj.. będę nosić gume -Obiecała i wypiła kolejny łyk. Rozpromieniłam się cała.
-Jaki masz dar?-Zapytała nagle.
-A na jaki wyglądam -Uśmiechnęłam się. Byłam ciekawa jak mogłam zostać oceniona przez istotę której oczy przypominały kolorem czekoladę.
-Na... Coś z naturą?-Strzeliła .
-Tak jakby.. Łącze się z roślinami i zwierzętami -Przyznałam.
-Heyyy zgadłam! -Strzeliła do mnie z pistoletów z dłoni.( w sensie wiesz dwa palce i pew pew pew)
-Brawo -Zaśmiałam sie na ten gest i nabrałam kolejną łyżkę owsianki.
-A ja?
-Ty... Coś .. nie wiem.. elektryka?
-Nope, cofam się w czasie -Powiedziała dumna z siebie.
-OOOO Zazdro!
-Czasem coś się psuje -Przyznała..
-Ja tam zawsze coś zepsuję -Puściłam jej oczko i zaskrobałam łyżeczką o dno miski.
-I się skończyło.. wracamy?
-Okay-Podniosłam się i odniosłam nasze naczynia. Dziewczyna spokojnie szła obok mnie i opowiadała o swoich znajomych. W swoim pokoju sama uświadomiłam sobie jak wiele kubeczków mam ja.. Miałam jeden od brata , Był czarny i miał napisane `` Deal with it``. Popatrzyłam na kubek i w głowie zaświtał mi pomysł. Szybko wygrzebałam wstążkę i stałam pod drzwiami dziewczyny z zapakowanym prezentem..
<Sonya xd?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz