Popatrzyłam szybko przez okno. Pogoda była piękna więc można było rzeczywiście się przejść.
-Daj mi chwilkę, musze znaleźć bluzę i będę -Obiecałam i wyszłam z pokoju . Dziewczyna była bardzo miła, miała inny gust, kompletnie inny gust. Kochała gry komputerowe widać było że jest taką trochę chłopczycą. Ale jest miła i ma dużo znajomych. Była ładna, pasował jej ten image Niby nic nie było dobrane ale całość którą jej nieład tworzył była piękna. Złapałam swoją szaro niebieską bluzę i zmieniłam buty na sztyblety. Gumowe kaloszki do jazdy konnej były idealne na wiosenne roztopy.
-Jestem -Z szerokim uśmiechem zatrzymałam się obok czekającej na mnie pod drzwiami swojego pokoju Soni.
-Dobra to ahoy przygodo co ?-Zaśmiała się do siebie. Podniosłam kącik ust w odpowiedzi i ruszyłyśmy. Pogoda była piękna, słońce lekko grzało i sikorki się ogarnęły że czas śpiewać. Nabrałam czystego powietrza w płuca i szczęśliwa wypuściłam je .
-Gdzie idziemy?-Zapytałam po dłuższej chwili spaceru w ciszy.
-Poznam cię z moimi znajomymi, są pewno za szopami. -Powiedziała i kiwnęła głową na zielono brązowe budynki. Kroczyła pewnie i zdawało się że szła tędy miliony razy.
-Nie znam ich -Zauważyłam.
-Poznasz-Podniosłą wzrok i uśmiechnęła się zachęcająco.
-No... a jak mnie nie polubią?
-Spróbowali by -Prychnęła i zrobiła kolejny krok. Usłyszałam jakąś rozmowę i męski śmiech... O jej
czas poznać nowych ludzi ..
<Sony ? wybacz że tak późno ale ważne że jest co ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz